Niedziela Chrystusa Króla Wszechświata

Niedziela Chrystusa Króla Wszechświata

Dziś przeżywamy ostatnią niedzielę roku liturgicznego kiedy to czcimy Jezusa jako Króla całego wszechświata.

„Boga nikt, nigdy nie widział.” (J 1, 18)

Bóg jest „jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć.” (1Tm 6, 16)

Z prologu do Ewangelii św. Jana możemy dowiedzieć się, że rozwiązaniem dla ludzi, którzy nigdy nie widzieli ani nie mogą zobaczyć Boga jest Jego Jednorodzony Syn. Jest to Syn Ojca, który jest w Jego łonie. Właśnie On zegzegezował Ojca, dokonał Jego analizy, wyjaśnił Go, uczynił zrozumiałym oraz przystępnym dla nas, dał nam Go poznać i On Go objawił. Dokonało się to nie tyle przez same słowa Jezusa, Jego naukę co przez Jego czyny, Jego życie, przez Niego samego. On jest przecież Słowem Boga. Dlatego właśnie jest On dla nas Świadkiem Wiernym, bonikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego” (J 3, 13). On dał nam świadectwo o tym, że naprawdę jest życie wieczne, że Bóg istnieje naprawdę i że właśnie ten Bóg, który stworzył wszystko jest Ojcem Jezusa Chrystusa. Przez łaskę Jezusa i my także możemy stać się przybranymi dziećmi Boga (Ga 4, 4).

Jezus zaświadczył przez swoją Mękę i Śmierć o nieskończonej miłości Boga do ludzi a przez powstanie z martwych dał świadectwo o usprawiedliwieniu, życiu wiecznym i powołaniu do niego, które realizuje się przez wiarę w Jego Imię oraz życie zgodne z tą wiara.

Pantokrator, Wszechmogący – taki jest Bóg, w którego wierzymy, jako chrześcijanie i mamy pewność, że On jest tym „który nas miłuje” (Ap 1, 5).

„Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.” (Łk 9, 23-24)

„Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!»” (Łk 1, 38)

Jaki obraz królowania, panowania Boga człowiek nosi w swoim sercu? Czego oczekuje? Ludzie współcześni Jezusowi oczekiwali w większości na Mesjasza – ziemskiego Króla i między innymi dlatego właśnie minęli się z Prawdziwym Mesjaszem.

Jezus wciąż prowadzi nas wszystkich do tego, abyśmy poznali prawdę, że On jest Mesjaszem, Chrystusem Ukrzyżowanym (1Kor 1, 23), że jest Cierpiącym Sługą Boga (Iz 53, 1), że Jego Królestwo nie jest z tego świata, nie polega na władzy doczesnej, ale jest zupełnie inne. To właśnie przez przyjęcie niesprawiedliwych cierpień za nas w miłości do swojego Ojca i do nas, Chrystus ukazuje to, że naprawdę jest Bogiem. Wszyscy ci, którzy przyjmują Jego Królestwo, Jego Panowanie są także powołani do tego, aby cierpieć (1P 2, 20-21) za innych, by zwyciężać świat, jego pożądliwość, grzech i wszystko to, co jest w świecie (1J 2, 15-17). Chrześcijanie nie mogą utracić swojej tożsamości!

Dzisiejsza Niedziela poprzedza nadchodzący okres Adwentu, w którym przygotowujemy się do uroczystego przeżywania tajemnicy wcielenia i narodzenia Syna Bożego, ale także jest to czas, który ma nas uwrażliwić i skłonić do przygotowania samych siebie na wydarzenie powtórnego przyjścia Pana.

Mamy dziś także okazję, aby spojrzeć w twarz Ukrzyżowanego Pana i zapytać Go a także przede wszystkim samych siebie o to „czy Ty jesteś Królem?…”. Około dwa tysiące lat temu, poranek pierwszego dnia tygodnia po Szabacie objawił ludziom odpowiedź – „Tak, jestem Królem…”