Rok Życia Konsekrowanego

Rok Życia Konsekrowanego

       Przeżywamy Rok Życia Konsekrowanego, dar i zadanie, zwłaszcza dla osób konsekrowanych. Jak w swoim liście do osób konsekrowanych napisał Ojciec Święty Franciszek: „Razem dziękujemy Ojcu, który nas powołał do pójścia za Jezusem w pełnym posłuszeństwie Jego Ewangelii i w służbie Kościołowi oraz wlał w nasze serca Ducha Świętego, dającego nam radość”. Z tej okazji pragniemy zamieścić na naszej stronie fragment wywiadu z naszymi braćmi juniorystami, Pawłem Rasilewiczem i Jackiem Książkiem, który ukazał się w 116 numerze „Naszego Życia”. Opowiadają oni w nim o tym, jak sami postrzegają życie zakonne oraz dzielą się historią własnego powołania.

br. Mateusz Orłowski: Bracia, przygotowujecie się do tego, by być w zakonie św. Franciszka braćmi zakonnymi. Powiedzcie proszę kilka słów, kim jest brat zakonny.

br. Paweł Rasilewicz: Według mnie to osoba poświęcona Panu Bogu, która dobrowolnie oddała się na służbę Panu Bogu i bliźniemu.

br. Jacek Książek: Dla mnie brat kojarzy się z kimś bliskim. Bliski dla wszystkich: najpierw dla innych braci w zakonie, ale i dla wszystkich ludzi.

(…)

MO: Czym zatem zajmują się bracia w klasztorze?

PR: Bracia zakonni mają bardzo szeroki wachlarz spraw. Posługa w zakrystii, w klasztorze. Zależy to również od talentów, którymi Pan Bóg obdarzył poszczególne osoby: co kto otrzymał, tym może posługiwać.

MO: Szczególnym klasztorem jest Niepokalanów, prawda?

JK: No tak, tam zawody i funkcje są różne.

PR: Wybór jest ogromny. Nawet istnieje możliwość bycia strażakiem. Sam chciałbym w przyszłości należeć do jednostki niepokalanowskiej.

(…)

MO: Jak wygląda formacja?

JK: Zaczyna się tak samo dla kandydatów do kapłaństwa i dla braci zakonnych, od postulatu. Tam przez rok kandydat przygląda się zakonowi. Drugi etap to nowicjat. Polega on głównie na „uczeniu się” zakonnego stylu życia. Już na początku otrzymuje się habit, zaś na końcu składa się, po dopuszczeniu przez przełożonych, pierwsze śluby. Dalej kontynuuje się formacje w Łodzi w seminarium, przez trzy lata, gdzie chodzi się na niektóre wykłady z teologii. I później idzie się do klasztoru na okres dwóch lat, po czym składa się śluby wieczyste.

MO: A powiedzcie proszę jeszcze, taką rzecz: wiele mówimy na razie o powołaniu brata zakonnego, kim jest brat. A co znaczy być dla was bratem w zakonie św. Franciszka, co to znaczy być franciszkaninem?

JK: Franciszek kojarzy mi się z ubóstwem i radością. Ta radość wypływa z ubóstwa. W świecie myśli się, że ubogi powinien być smutny, a tymczasem jest inaczej – patrząc na to od duchowej strony6, gdy człowiek wyrzeknie się spraw tego świata, powierzy Panu Bogu, to wtedy naprawdę stanie się radosny. Bo skarby będzie miał wtedy w niebie, a nie na ziemi.

PR: Ja bym dodał jeszcze to, że u św. Franciszka naśladujemy prostą modlitwę. On dużo się modlił, tak prosto, i my też mamy to naśladować.

MO: Czym dla was jest powołanie?

PR: Każdy człowiek jest do czegoś stworzony. Pan Bóg do czegoś go powołał. Osobiście mi Pan Bóg się nie objawił, ale poczułem w trakcie modlitwy pragnienie, by wstąpić do zakonu, by tam być, uświęcać się, zbawić się.

JK: Powołanie to też wezwanie Pana Boga do głębszej relacji z Nim. Do pójścia w nieznane za Nim, zaufanie Jemu.

MO: Paweł już nie co mówił o swoim powołaniu, a jak u Ciebie, Jacku się ono zrodziło?

JK: Odczytałem je przez różne znaki, wydarzenia. Pan Bóg przez różne sytuacje dawał mi odczuć, że mam wstąpić do zakonu. Z początku się opierałem, odsuwałem te myśli o wstąpienie do zakonu, ale w końcu wstąpiłem do zakonu.

(…)

MO: Bardzo dziękuje wam za rozmowę i życzę opieki Bożej w dalszej formacji już poza seminarium! Pokój i Dobro!