Koło Misyjne

W społeczności, która ze swojej natury jest dyna­miczna, tzn. nieustannie się zmie­nia, niełatwo jest utrzymać ciągłość podejmowanych dzieł. Charakter wspólnoty – jej wewnętrzny i ze­wnętrzny dynamizm – jest kształ­towany przez jednostki, przez każ­dego z osobna. Z pewnością taką specyficzną społeczność stanowi wspólnota seminaryjna. Jedni bra­cia odchodzą, inni przychodzą. Trwa ciągła wymiana. Zmieniają się charaktery, zainteresowania, możliwości, a co za tym idzie, rów­nież formy działalności.

Ofiarą takiego obrotu spraw sta­ła się w ostatnich latach idea Koła Misyjnego. Po czasach, gdy istnia­ła grupa braci zainteresowanych tematem misji, gromadzących się i podejmujących konkretną działal­ność, pozostała tylko pokryta ku­rzem kronika, którą udało nam się odnaleźć w zeszłym roku, a ostatni w niej wpis datowany był na 9 paź­dziernika 2008 roku.

Od niedawna „duch misyjny” w naszym seminarium ożył na nowo. Pojawili się bracia, którym sprawa misji nie jest obojętna. Już na początku obecnego roku akade­mickiego udało nam się „wskrze­sić” Koło Misyjne.

Charakter tej niewielkiej wspól­noty, którą obecnie tworzy ok. sze­ściu braci, ciągle się jeszcze tworzy. Jesteśmy w trakcie określania kon­kretnych celów i form naszej dzia­łalności. W tej kwestii z nieoce­nioną pomocą przybył nam ojciec Mirosław Buczko – asystent Pro­wincji Warszawskiej ds. misji. Spo­tykamy się raz w tygodniu, by się wspólnie modlić za Kościół, za jego szeroko rozumianą działalność misyjną, za nasz zakon, za współ­braci. W ramach przygotowania do „tygodnia misyjnego” zorga­nizowaliśmy nowennę, a w trak­cie jego trwania odmawialiśmy wraz z całą wspólnotą seminaryj­ną różaniec w różnych językach. Chcemy nie tylko modlić się w in­tencji misji, ale też wspierać je poprzez naszą aktywną działal­ność. Dlatego zorganizowaliśmy projekcję filmu o franciszkańskich męczennikach z Peru. W przygo­towaniu są również prezentacje multimedialne poruszające tema­tykę naszych misji szczególnie w Afryce i Ameryce Południowej.

Działalność naszego koła zawęża się jeszcze tylko do animacji we­wnątrzseminaryjnej. W przyszłości chcielibyśmy jednak zaangażować się szerzej w sprawę wspierania misji, co z pewnością wymaga większego przygotowania z naszej strony. Wyzwanie to podejmujemy z radością i zapałem, wierząc, iż źródłem naszych marzeń i inspira­cji jest sam Najwyższy. Oby dobry i wszechmocny Bóg nas prowadził. Niech to, co czynimy, będzie reali­zacją Jego woli.

Pragniemy się zwrócić rów­nież do Ciebie, z prośbą o modlitwę za nasze i również Twoje dzieło. Aby inni, patrząc na nasze (chrześcijan) ży­cie, mogli powiedzieć: „patrzcie jak oni się miłują”.